2006-09-06 22:45:03 >>

nigdy wczesniej mi sie to nie zdarzylo



wrzucac tu notki ze strachu, ze na pierworodnym ktos je przeczyta. Boje sie, ze nie uwierzy, ze uzna, ze pisze to na pokaz. Czasem zaluje, ze go zna. Nie chce, zeby darkside byl traktowany jako pokazówa. Jako proba manipalacji.
Zakochalam sie. Martwie sie o Niego. Czy to On jest taki slaby, czy ja przewrazliwiona? Czasem zdaje mi sie byc taki kruchy... Widze wiecej niz inni. Widze te wszystkie slabosci, ktore tak skrzetnie ukrywa i tuszuje. A jednak sa tak odsloniete. Tak niebezpiecznie widoczne. Kocham. Nie chce zaglaskac na smierc. Czasem udaje bardziej obojetna niz mog w ogole probowac byc naprawde, czasem nie umiejac wyrazic swoich uczuc siedze tylko i patrze na kazdy Jego ruch. Kiedy spi...siedze obok i w ostatniej chwili cofam reke, zaciskam dlon w piesc. Karce sie, ze moglam Go obudzic. A potem nei wytrzymuje i gladze Go delikatnie po ramieniu. Spi. Czasem przez sen dotyka mnie i gladzi wzajemnie. Znow karce sie w myslach i znow nie mogac utrzymac pragnien na wodzy caluje Go w kacik ust. Czasem sie budzi, odwzajemnia, obejmuje...Przytulam sie wtedy do Niego, klade glowe na Jego klatce piersiowej i slucham bicia serca. Slucham rownego oddechu i spokojnego snu. Rano budzi sie z uczuciem przyjemnego snu. Nie pameita co Mu sie snilo, a ja usmiecham sie pod nosem i patrze w Jego strone tesknym wzrokiem...
skomentuj (2)